16 wrz 2013

higiena - mycie zębów


Każdy z nas myje zęby. Ten odruch sięgnięcia po szczoteczkę znają prawie wszyscy, gdy po kąpieli czy prysznicu czujemy że TRZEBA umyć coś jeszcze ;-)


Ale czy każde 'mycie' jest w równej mierze skuteczne?

Niestety nie do końca. Bo to jak umyjemy zęby, ma ogromne znaczenie.

I nie jest ważne to jakiej pasty użyjemy (drogiej, taniej, kolorowej, whitening, total, sensitive) jakiej szczoteczki (za 2 zł, za 10, czy obrotowej za 50) ale ważne jest to, jaką techniką się posłużymy i ile czasu nam to zajmie.


CZAS. Są osoby które myją zęby 30 sekund. Sama wiem, że też nie myję zębów tyle ile nakazują uczeni w piśmie, czyli 3 minuty. Dla mnie mycie zębów przez 3 minuty trwa w nieskończoność! Nie ma sensu stać z zegarkiem w ręku w łazience i odmierzać książkowe minuty. Trzeba po prostu poświęcić na mycie zębów tyle czasu, ile potrzebujemy na dokładne wyszczotkowanie każdej powierzchni wszystkich zębów.

TECHNIKA. Można powiedzieć, że technik mycia zębów jest tyle, ile ludzi na świecie ;-) Ale prawda jest taka, że miażdżąca większość społeczeństwa nie myje, a szoruje zęby. Ruchy szorujące (czyli to poziome przesuwanie szczoteczki od prawej strony do lewej i na odwrót) to najgorsza z możliwych technik ever. Trzeba o niej zapomnieć raz na zawsze. Z myciem zębów jest jak z malowaniem płota. Kto widział kiedykolwiek sztachety w płocie, ten może sobie z łatwością wyobrazić jak powinno się go malować. Nie w poprzek, a ruch pędzla powinien być góra-dół. I w myciu zębów też najoptymalniej byłoby alby szczoteczka poruszała się od góry ząbka (od dziąsła) do dołu. 
Technika ta wymaga przede wszystkim skupienia i dokładnego analizowania każdego ruchu szczoteczką, bo automatycznie przyzwyczajeni jesteśmy do ruchów szorujących, które niestety mogą nam wyrządzić więcej szkody niż pożytku..
Ułatwieniem są szczoteczki obrotowe, wtedy nie trzeba nic robić, tylko poruszać ręką ;-) ale tak naprawdę nie ma różnicy w efektywności szczotkowania zwykłą szczoteczką i szczoteczką obrotową. Jeśli kogoś stać na obrotową, to bardzo proszę, można taką kupić. Ale ona nie wyleczy ludzi z lenistwa. 
Akceptowalną techniką mycia zębów, jest technika obrotowa, czyli kręci się kółeczka ;-) Jest to metoda idealna dla dzieci, bardzo prosta i łatwa. Ale muszę przyznać że sama też często tak myję zęby.
Jeśli już nie możecie się przestawić na wymiatające ruchy szczoteczki, to myjcie ruchami obrotowymi. Też dobrze oczyszczą zęby, a nie będą tak szkodzić jak ruchy szorujące.


ILOŚĆ. I tutaj jedni uczeni w piśmie podają, że należy zęby myć 3 razy dziennie, inni, że po każdym posiłku, a jak jest naprawdę? Ano tak, że ludzie nie myją w ogóle zębów, albo raz na tydzień, albo od święta, jak im się przypomni. Oczywiście gorzej jest z taką świadomością higieny jamy ustnej na prowincjach, w miastach mam nadzieję takich osób praktycznie nie ma.
Ujmę to tak, jeśli ktoś myje zęby dwa razy dziennie, to jest ekstra. W zupełności wystarczy, by mieć ładne, zdrowe ząbki i chronić je przed bakteriami. Szczególnie wieczorne mycie zębów jest bardzo ważne. Jeśli wyczyści się dobrze zęby nie można nic podjadać w nocy! Bo wszystko weźmie w łeb. Noc jest długa, spada wydzielanie śliny (która w dzień w sposób naturalny oczyszcza nasze zęby z resztek jedzenia) i bakterie zjadają sobie cukry zamieniając je na kwasy, które mówiąc kolokwialnie 'rozpuszczają' nasze zęby.


Mam nadzieję, że większość z Was już stosuje już prawidłowe nawyki higieniczne, a jeśli macie jakieś pytania i wątpliwości piszcie w komentarzach ;-)

Przesyłam uśmiech!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz